Policja zarekwirowała 113 gramów amfetaminy i 46 gramów marihuany

Wtorkowy wieczór w Jaworznie zapowiadał się spokojnie, jednak około godziny 20:00 policjanci otrzymali zgłoszenie, które zmieniło bieg wydarzeń. Na jednym z przystanków autobusowych znaleziono nieprzytomnego mężczyznę. Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, ujrzeli 33-letniego mieszkańca miasta leżącego obok elektrycznego roweru. Szybka reakcja ratowników medycznych pozwoliła na udzielenie mu niezbędnej pomocy, po czym został on przewieziony do szpitala.

Nieoczekiwane odkrycie

Podczas interwencji, ratownicy zauważyli coś, co zaskoczyło wszystkich. Z rękawa bluzy mężczyzny wysypały się małe woreczki, w których znajdowały się nieznane substancje. Policjanci zabezpieczyli te przedmioty, które później okazały się być podejrzanymi substancjami. Następnego dnia, po opuszczeniu szpitala, mężczyzna został zatrzymany przez policję i umieszczony w areszcie.

Kontrowersyjne znalezisko

Po analizie zabezpieczonych materiałów okazało się, że 33-latek miał przy sobie znaczne ilości narkotyków. W jego posiadaniu znajdowało się aż 113 gramów amfetaminy oraz 46 gramów marihuany. Takie ilości nie pozostawiły wątpliwości co do powagi sytuacji, z którą musieli zmierzyć się policjanci.

Konsekwencje prawne

Mężczyzna wkrótce stanął przed prokuraturą. Postawiono mu zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających oraz substancji psychotropowych, zgodnie z art. 62 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Decyzją prokuratora, na wniosek śledczych, podejrzany został objęty dozorem policyjnym. Grozi mu kara więzienia, która może wynieść od roku do nawet 10 lat. Sprawa ta pokazuje, jak nieprzewidywalne mogą być sytuacje, z którymi muszą radzić sobie służby mundurowe na co dzień.

Źródło: Wiadomości Komenda Miejska Policji w Jaworznie