Blisko 4 tys. czynów zarzucono 60-latkowi w sprawie dotyczącej rozliczeń świadczeń medycznych w dwóch śląskich przychodniach. Według ustaleń śledczych dokumentacja wykazywała terapię środowiskową, której faktycznie nie przeprowadzono. Na jej podstawie placówki miały uzyskiwać pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia.
Postępowanie prowadzone przez funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, pod nadzorem rybnickiej prokuratury, dotyczyło placówek w Tychach i Zabrzu. Początkowo każdą sprawą zajmowano się oddzielnie. Połączono je w styczniu 2024 roku.
Nieprawidłowości miały występować od początku 2020 roku do końca 2021 roku. Osoba uprawniona do zarządzania spółką miała w tym czasie zlecać pracownikom przygotowywanie dokumentów z nieprawdziwymi danymi o wykonanej terapii. Dokumentacja miała następnie uzasadniać rozliczenie świadczeń z NFZ.
Fundusz, na wniosek prokuratury, skontrolował rozliczenia i potwierdził uchybienia. Śledczy przesłuchali również około 500 osób, a podczas przeszukań przejęli obszerną dokumentację medyczną. W toku postępowania ustanowiono zabezpieczenie majątkowe o wartości bliskiej 100 tys. zł.
Zwrot pieniędzy i decyzja należąca do sądu
Zarzuty wobec 60-latka dotyczą poświadczania nieprawdy w dokumentach, posługiwania się nimi oraz oszustwa na szkodę funduszu. Według śledczych łączna wartość niekorzystnego rozporządzenia mieniem przekroczyła 160 tys. zł.
Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów i zadeklarował chęć dobrowolnego poddania się karze. Nienależnie pobrane pieniądze zwrócono do NFZ wraz z nałożoną karą.
Prokurator Prokuratury Rejonowej w Rybniku 12 października 2026 roku wystąpił do Sądu Rejonowego w Zabrzu o skazanie oskarżonego bez przeprowadzania rozprawy. O dalszym rozstrzygnięciu sprawy zdecyduje sąd.
Źródło: Wiadomości Policja Śląska
